04 października 2014

Bilet na księżyc

gdy przyjdzie mi dotknąć
kresu
bez zdziwienia
bez łzy szkarłatnej
niech wolno mi będzie
zadecydować
o podróży bezkresnej
ostatniej

wyjdę przed dom w noc bez skazy
spojrzę na gwieździstych sfer krajobrazy
stwierdzę - że podróży mi potrzeba
z biletem na księżyc – nie do nieba

gdy przyjdzie mi się żegnać
bez gestu
z uśmiechem
zastygłym wpół oddechu
niech wolno mi będzie
w ten rejs ostatni
wyruszyć
ja i moje drobne
manatki

wyjdę na próg w ciepłym swetrze
zaciągnę się nocnym powietrzem
stwierdzę - że podróży mi potrzeba
z biletem na księżyc – nie do nieba

zadomowię się na morzu jasności
przemierzę wszystkie
z pozostałych jego mórz
tak jak on
w kwadrach
będę zmieniać twarz
w parze z nim
wieczną trzymać
straż

chcę wyruszać na nocny patrol z księżycem
świecić nocą wraz z nim – słońca odbiciem
teraz jestem tego pewna - biletu mi potrzeba
biletu na księżyc – nie do nieba




2 komentarze:

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad w moim małym świecie. Jednakże wszystkie obraźliwe, niecenzuralne wypowiedzi oraz spam, będą usuwane.