08 stycznia 2017

Leśne spacerowanie

Przy -20 stopniach cudnie się spacerowało. To nic, że moje rzęsy wygladały jak wymalowane białym tuszem (przynajmniej na początku). To nic, że palce u rąk (mimo ciepłych rękawiczek) drętwiały. To nic, że dżwięk śniegu (przypominający kruszenie styropianu) wywoływał gęsią skórkę. Było cudownie, cicho, spokojnie i tak bardzo po mojemu ☺. Akumulatory naładowane ☺












4 komentarze:

  1. U mnie na szczęście nie ma takich mrozów, czasem dochodzi do -15. Jednak także cały czas zamarzają mi palce i nie mogę nimi ruszać, dopóki nie wrócę do domu.

    OdpowiedzUsuń
  2. 4,5,7 moi faworyci. U nas -10.

    OdpowiedzUsuń
  3. u nas było -28 w nocy :D piękne zdjęcia, widać, że było mroźno :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad w moim małym świecie. Jednakże wszystkie obraźliwe, niecenzuralne wypowiedzi oraz spam, będą usuwane.